Ostrzeżenie

        12 maja 2017        Komentarze (0)

Uwaga tegoroczni studenci studiów podyplomowych w zakresie prawa zamówień publicznych – nadchodzę.

Do zobaczenia już jutro.

Podaję hasło promocyjne dla czytelników bloga – „indeks”.

Jest kawa, jest zabawa

        08 maja 2017        Komentarze (0)

UZP ruszył ze szkoleniami.

Społecznie odpowiedzialnie Urząd oczekuje kawy Fair trade przyznając takiej ofercie 10%.

W następnych szkoleniach proponuję ekologiczne jajka na śniadanie (Naturland Fair), serwowane przez obsługę kelnerską w ubiorach GOTS.

Podchodząc do tematu systemowo, pijąc certyfikowaną kawę poprawiamy życie społeczności krajów globalnego południa.

A jakby tak poprawić życie na północy i zażyczyć sobie obsługi baristów, kelnerów, kucharzy, pokojówek i barmanów (no chyba będą barmani, wszak i tak zamawiający nie ponosi kosztów usług dodatkowych zaciągniętych przez uczestników przedsięwzięcia edukacyjnego), zatrudnionych w oparciu o stabilne i godziwe warunki, co niestety będzie miało wpływ na cenę usługi a ta ma w tych postępowaniach 70 – 90 %.

Ot taki systemowy paradoks.

Oczywiście medal za odwagę, jak to powiedział znany Wam Maciej L. – UZP musi być forpocztą.

Spółki komunalne poza PZP

        26 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Kilkugodzinna podróż pociągiem jest dobrą okazją do nadrobienia braków czytelniczych, zwłaszcza ulokowanych nieco na marginesie głównych zainteresowań.

Dziś tyle się publikuje, że trzeba dokonywać uważnej selekcji i nie zawsze starcza czasu na teksty ciekawe lecz drugorzędne z punktu widzenia aktywności zawodowej.

Przeczytałem właśnie artykuł Prof. Marka Szydło pt. Spółki komunalne jako podmioty prawa publicznego w znowelizowanym prawie zamówień publicznym. Można go znaleźć w grudniowym (12/2016) numerze Samorządu Terytorialnego.

Autor zauważył, że dodatkowe przesłanki uznania instytucji prawa publicznego za zamawiającego spowodowały, że komunalne spółki kapitałowe w zasadzie „wyleciały” z PZP.

Chodzi o wymóg, by instytucje te nie działały w zwykłych warunkach rynkowych, ich celem nie było wypracowanie zysku i nie ponosiły strat wynikających z prowadzenia działalności. Został on dodany na końcu art 3 ust 1 pkt 3 PZP.

Z przepisu wynika, iż te przesłanki powinny być spełnione kumulatywnie, co oznacza, że nie spełnienie choćby jednej z nich skutkuje pozbawieniem instytucji prawa statusu zamawiającego.

I z takimi sytuacjami mamy do czynienia najczęściej w sektorze spółek komunalnych – Autor omawia to w swoim artykule, do którego odsyłam wszystkich zainteresowanych.

Takie rozwiązanie jest niezgodne ze standardami unijnymi, co ma znaczenie w przypadku zamówień o wartości przekraczającej progi unijne.

Tu Autor postuluje wykładnię prounijną, co mnie nie do końca przekonuje (jestem dość sceptyczny wobec koncepcji wykładni prounijnej, zwłaszcza w sytuacji, kiedy taka wykładnia byłaby ewidentnie sprzeczna z literą prawa). Uważam, że rozwiązanie spoczywa w rękach ustawodawcy, który powinien po prostu znowelizować ten przepis.

W zakresie zamówień krajowych (tj. poniżej progów), nie powstaje problem sprzeczności z dyrektywami, co Autorowi pasuje gdyż ogranicza tendencję nadmiernego rozbudowywania katalogu zamawiających.

W tym zakresie także nie podzielam poglądu Profesora.

Celem procedur zamówieniowych jest m.in. zagwarantowanie szerokiego dostępu do zamówień udzielanych przez podmioty publiczne. Obawiam się, że pozostawienie wolnej ręki zarządzającym spółkami komunalnymi odniesie przeciwny skutek.

 

Przeciek

        10 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że rozpoczęły się przymiarki do wprowadzenia dość istotnej zmiany systemowej.

Otóż planowana jest centralizacja sądowej kontroli KIO. Sądem właściwym do rozpoznawania skarg od wyroków Izby ma być ponownie jeden sąd (zapewne warszawski).

Pomysł mi się podoba, pod warunkiem, że prawodawca zachowa gotowość do dalszych modyfikacji.

Wierzę, że centralizacja przyniesie dwie pozytywne zmiany:

  1. podniesie jakość orzecznictwa sądowego w zakresie ZP – ze względu na niewielką praktykę wiedza niektórych sędziów niektórych sądów okręgowych jest dalece niewystarczająca. Nie chcę tu wskazywać nikogo palcem – pisałem już o tym na łamach bloga. Wyjściem jest specjalizacja sądów (sądu) i sędziów;
  2. znacząco ograniczy rozbieżność orzecznictwa sądowego – pamiętać kazus pewnej firmy ochroniarskiej? A aktualna sprawa nowej przesłanki odwołania (wybór oferty najkorzystniejszej)? Nie da się efektywnie ujednolicać rozbieżnego niekiedy orzecznictwa KIO za pomocą rozbieżnego orzecznictwa sądowego.

Trzeba mieć świadomość ryzyka, jakie niesie ze sobą planowana zmiana. Jest oczywiste, że 45 sądów szybciej upora się z określoną liczbą skarg niż 1 sąd.

Istnieje więc realne ryzyko przewlekłości postępowań.

Wyjściem z sytuacji byłoby wskazanie konkretnych sądów, które byłby właściwe do rozpatrywania skarg, np  po jednym sądzie okręgowym w każdej apelacji.

Jeżeli więc okaże się, że 1 sąd jest niewydolny, można to przerzucić na 11 sądów.

Przy tej okazji można by obniżyć wysokość opłaty od skargi (pięciokrotność wpisu), która nadal stanowi skuteczną przeszkodę w dostępie do sądu.

I tu właśnie liczę na monitorowanie obciążenia sądu (warszawskiego) i gotowość do kolejnej zmiany systemu.

Prawo zamówień publicznych w skrócie

        06 kwietnia 2017        Komentarze (0)

PZP, UZP, BZP, KIO, SIWZ, JEDZ, BIP, TED, CPV, PFU, OPZ.