Złożenie dokumentów po terminie

        23 sierpnia 2017        Komentarze (0)

Klient, którego od pewnego czasu wspieram poprosił mnie o pomoc w takiej sytuacji:

Zamawiający wezwał wykonawcę do złożenia szeregu dokumentów (podmiotowych i przedmiotowych) w określonym terminie. W ostatnim dniu tego terminu zamawiający otrzymał e-mail, w którym napisano, że dokumenty zostały właśnie przekazane kurierowi i dotrą jutro. W załączeniu przesłano skany wszystkich „papierowych” dokumentów.

Czy tak może być? Czy mogę uznać, że dokumenty zostały złożone w terminie?” – pyta Klient.

Akurat te „papierowe” dokumenty nie muszą stanowić problemu. W większości przypadków (dokumenty inne niż oświadczenia) kopie elektroniczne będą uznane za wystarczające i nawet nie trzeba przekazywać zamawiającemu oryginałów. Pisałem o tym tutaj.

W omawianym przypadku jednym z „dokumentów” była jednak próbka – jakaś skrzynka z drucikami. Tu forma elektroniczna nie wchodzi w grę.

A zatem, próbka trafiła w ręce zamawiającego po upływie wyznaczonego terminu. Co robić z tym fantem?

W czasach sprzed ostatniej dużej nowelizacji taka sytuacja byłaby czysta. Próbka powinna być dołączona do oferty. Jeżeli jej nie było, należało wezwać do uzupełnienia w wyznaczonym terminie. Dostarczenie próbki po tym terminie oznaczało odrzucenie oferty.

Teraz próbki nie są dołączane do ofert – składają je, na wezwanie zamawiającego i wyznaczonym terminie, wykonawcy, których oferty zostały najwyżej ocenione. W naszym przypadku skrzynka dotarła po tym terminie, co aktualizuje obowiązek wezwania do uzupełnienia.

Tyle, że ta skrzynka już jest w siedzibie – dotarła po terminie, ale dotrała. Wzywać do uzupełnienia mimo to?

Moim zdaniem byłby to przejaw skrajnie sformalizowanego podejścia. Zamiast przystąpić do badania próbki i skupić się na meritum, tj. ocenie oferty, zamawiający na pierwszym planie postawiłby wymogi czysto proceduralne.

A przecież w zamówieniach publicznych chodzi przede wszystkim o udzielenie zamówienia a nie prowadzenie postępowania.

Z drugiej jednak strony termin został przekroczony. Można mi zarzucić, że podejście „zdroworozsądkowe„, które zasugerowałem wyżej, oznaczałoby de facto zniweczenie prawnego znaczenia tego terminu.

I tak, i nie.

Sądzę, że dotarcie dokumentu do zamawiającego po terminie wyznaczonym w wezwaniu z art 26 ust 1 (albo 2), lecz przed wezwaniem wykonawcy do uzupełnienia uchyla obowiązek wezwania w trybie art 26 ust 3. W sytuacji opisanej wyżej, wystarczy więc, że zamawiający wstrzyma się z wezwaniem do uzupełnienia – ma przecież do tego przesłanki (e-mail wykonawcy).

Jeżeli takich przesłanek nie ma, tzn. nie ma dokumentu ani informacji od wykonawcy, że dokument jest już w drodze, wówczas zamawiający musi wezwać do uzupełnienia we wskazanym terminie (art 26 ust 3). Uchybienie temu terminowi będzie wtedy rodziło już konsekwencje w postaci wykluczenia wykonawcy lub odrzucenia jego oferty.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: