Zarobki u zamawiających

        12 listopada 2018        10 komentarzy

Na pewnym forum internetowym poruszono tyleż ważny, co wstydliwy wątek zarobków w zamówieniach publicznych – po stronie zamawiających.

Ktoś zapytał, ile w Polsce zarabia się w tej branży.

Padały różne kwoty, ale dominował ton rozżalenia, wręcz zażenowania.

Czas wprowadzić ten piekielnie ważny wątek do publicznej debaty o zamówieniach publicznych.

Od zamawiających oczekuje się zaangażowania, uwzględniania aspektów społecznych, ekologicznych, innowacyjnych. Mają dbać o MSP, odchodzić od przetargowej sztampy na rzecz “inteligentnych” zamówień.

Fajnie.

Tylko, czy mają to robić ludzie za – powiedzmy – 3000 zł. netto (albo i mniej), biorąc na siebie odpowiedzialność za ewentualne błędy czy niepowodzenia?

Nie twierdzę, że jest to jakaś głodowa pensja, ale nie dziwmy się, że za takie pieniądze nikt nie będzie się szarpał, tylko wykona swój obowiązek (tj. przeprowadzi procedurę) po najmniejszej linii oporu.

Nie oczekujmy fantazji, pasji, chęci do stałego doskonalenia od pracownika, który ze wstydem opowiada o swoich zarobkach.

Dużo mówimy o wynagrodzeniu wykonawców. Czas zacząć mówić o wynagrodzeniach zamawiających.

Maciej Lubiszewski

Nabór na Prezesa UZP

        09 listopada 2018        Komentarze (0)

We wrześniu Pani Minister Emilewicz odwołała Panią Stręciwilk z funkcji Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych.

Znowu więc mamy bezkrólewie, aczkolwiek odnoszę wrażenie, że Urząd pod rządami obecnego p.o. – Pana Huberta Nowaka jest znacznie aktywniejszy, niż za czasów poprzedniej p.o.

Podobnie, jak w przypadku poprzedniej dymisji, nikt nie raczył poinformować opinii publicznej o przyczynach odwołania. Prawo tego nie nakazuje, ale nie tylko prawo reguluje stosunki społeczne. Inna sprawa, że stosowny obyczaj też się u nas nie wykształcił.

Szkoda.

Na mój nos dymisja była związana z pracami nad nową ustawą. Prowadzi ją Ministerstwo wspólnie z UZP, co nie wydaje się dobrym pomysłem. Gdzie kucharek sześć…

Latem opublikowano Koncepcję nowego PZP. Urząd zorganizował wtedy kilka debat – również na moim Uniwersytecie. W jej trakcie dało się dostrzec pewne różnice wizji ministerialnej i urzędowej. Odniosłem wtedy wrażenie, że Ministerstwo jest trochę bardziej oderwane od realiów zamówień publicznych, zwłaszcza zamówień “codziennych”, w których nie ma miejsca na “innowacyjność” i inne – skądinąd ciekawe – rozwiązania.

Być może te różnice stały się nieprzezwyciężalne i Pani Minister zdecydowała się na krok radykalny. To by oznaczało, że Urząd został spacyfikowany, a ton nowej ustawie nada Ministerstwo, co mnie trochę niepokoi.

Pożyjemy – zobaczymy. Jeszcze w listopadzie mamy zobaczyć projekt nowej ustawy.

Poza tym uważam, że system zamówień publicznych stracił bardzo zaangażowanego, rozsądnego urzędnika, jakim była Małgorzata Stręciwilk.

Wczoraj (8.11.) ogłoszono nabór na stanowisko Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. Gdyby ktoś był chętny – ogłoszenie jest tu.

Warto jedynie pamiętać, że ustawa nie określa już przesłanek odwołania (tak było wiele lat temu) i obecnie minister właściwy do spraw gospodarki (ten dział obecnie leży w gestii Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii) może odwołać Prezesa z dnia na dzień, bez uprzedzenia, bez tłumaczeń – tak jak to miało miejsce we wrześniu 2018 r.

Maciej Lubiszewski

 

Elektroniczna forma wadium

        02 listopada 2018        Komentarze (0)

Otrzymuję wiele pytań od wykonawców i zamawiających, jaką formę powinno mieć niepieniężne wadium w postępowaniach unijnych.

Kwestia ta jest związana ze słynną już opinią UZP, powtórzoną niedawno w najnowszym Informatorze Urzędu Zamówień Publicznych. Pisałem o niej tu.

Opinię tę można odczytać w ten sposób, że gwarancja ma mieć formę pisemną, ale należy ją wnieść w postaci elektronicznej.

Wydaje mi się, że źródłem niejasności jest akapit opinii, w którym najpierw bardzo mocno akcentuje się wymóg formy pisemnej gwarancji bankowej, a następnie równie jednoznacznie pisze się, że wniesienie wadium polega na przekazaniu oryginału dokumentu.

Moim zdaniem, tę opinię należy odczytać w sposób następujący:

a. w postępowaniach unijnych obowiązuje elektroniczna forma komunikacji, obejmująca również dokumenty wadialne;

b. zamawiający w SIWZ powinien wprowadzić jednoznaczny wymóg elektronicznej formy gwarancji wadialnej (bankowej albo ubezpieczeniowej) – oznacza to obowiązek sporządzenia dokumentu przez gwaranta (bank lub ubezpieczyciela) w formie elektronicznej;

c. wykonawca jest zobowiązany przekazać oryginał tego dokumentu wraz z ofertą w formie elektronicznej, tj. w takiej, w jakiej został sporządzony;

d. wniesienie wadium w formie innej niż oryginał w postaci elektronicznej (np. oryginał na piśmie przesłany kurierem, skan oryginału przesłany elektronicznie) będzie skutkowało odrzuceniem oferty.

Czy to spowoduje zamęt na rynku gwarancji wadialnych?

Nie sądzę.

Dokument wadialny jest przygotowywany na potrzeby konkretnego postępowania. To nie jest przecież tak, że bank wystawia jedną gwarancję, a wykonawca “obskakuje” nią kilka przetargów. Do tej pory królowała forma pisemna, teraz w postępowaniach krajowych pozostanie po staremu, a w postępowaniach unijnych pojawi się forma elektroniczna.

Wkrótce wszyscy się do tego przyzwyczają.

Nie zdziwię się, jak za rok okaże się, że zamawiający tak rozsmakowali się w elektronicznych postępowaniach, że zaczną te zasady stosować w postępowaniach krajowych. Wiele będzie zależało od jakości platformy do obsługi tych postępowań.

Tekst jednolity

        19 października 2018        Komentarze (0)

Tak dla porządku przypominam/informuję, że dwa tygodnie temu Marszałek Sejmu ogłosił tekst jednolity naszego umiłowanego PZP.

Od 3.10.2018 r. aktualny namiar na ustawę brzmi:

Dz. U. z 2018 r., poz. 1986“.

Póki co jeszcze bez późniejszych zmian.

Szczególanci proszeni są o zaktualizowanie dokumentacji przetargowych 😉

Maciej Lubiszewski

UZP o formie wadium

        18 października 2018        Komentarze (1)

Urząd Zamówień Publicznych opublikował na swojej stronie internetowej opinię prawną dotyczącą “zasad wnoszenia niepieniężnych form wadium“. Nie będę owijał: treść tego dokumentu bardzo mi się nie podoba.

Już sam tytuł mi zazgrzytał. Z tego co wiem, wnosi się wadium, a nie formy, więc w tytule powinno pojawić się “wnoszenie wadium w formach niepieniężnych”).

Ale to pikuś. Moim zarzutem jest to, że ta opinia, zamiast coś wyjaśnić, pozostawia czytelnika totalnie skołowanego.

Urząd pisze w niej: “wadium w formie niepieniężnej (…) powinno być wniesione w oryginale w postaci elektronicznej.”

Tyle, że wcześniej przywołano art. 81 ust 2 Prawa bankowego, z którego wynika, że udzielenie gwarancji następuje na piśmie pod rygorem nieważności a wniesienie wadium w formie gwarancji powinno następować w takiej formie, w jakiej zostało ono ustanowione przez bank, tj. oryginału dokumentu.

Skoro oryginał to własnoręcznie podpisane pismo, to wyrażenie “w oryginale w postaci elektronicznej” to oksymoron. Urząd stawia zamawiającego w takiej sytuacji: zamawiający ma żądać gwarancji wadialnej w formie elektronicznej, która skutkuje nieważnością gwarancji.

Autor opinii prawdopodobnie sądzi, że pomoże zamawiającemu przywołując wyrok TSUE w sprawie Saferoad Grawil, który zabrania wykluczać/odrzucać na podstawie okoliczności nie uregulowanych w ustawodawstwie krajowym lub w dokumentacji przetargowej.

Może by pomógł, gdyby wskazał, że z tego wyroku wynika spoczywający na ustawodawcy obowiązek rozwiązania sprzeczności (np. poprzez zmianę art 82 ust 2 Prawa bankowego) i że do tego czasu należy traktować Prawo bankowe jako lex specialis wobec Prawa zamówień publicznych.

Zamawiający zyskaliby solidny “d…chron” – przynajmniej przed krajowymi kontrolerami. Urząd poszedł jednak inną drogą i stwierdził, że to “zamawiający w SIWZ (…) powinien jednoznacznie określić, w jaki sposób należy prawidłowo wnieść wadium przy użyciu środków komunikacji elektronicznej”.

No to jesteśmy w domu! Drodzy zamawiający, rozwiązanie jest banalne! Wystarczy w SIWZ określić, w jaki sposób dokument papierowy przekazać elektronicznie.

Maciej Lubiszewski

PS. Na facebookowym profilu bloga pojawił się interesujący trop: art 7 Prawa bankowego, zwłaszcza jego ustęp 3. Nie czuję się kompetentny w tej dziedzinie prawa na tyle, aby się mądrzyć, jednak warto zastanowić się, czy ten przepis może uprawniać do żądania elektronicznej formy gwarancji.