Jakiś czas temu pisałem o nowelizacji, która wprowadziła obowiązek uregulowania w umowie zasad zmian wynagrodzenia w przypadku zmiany płacy minimalnej.

Wówczas napisałem, że uregulowanie tej kwestii jest niemożliwe.

Parę dni później zaproponowałem swoim Studentom (bardzo ich lubię i szanuję – stąd ta wielka litera) przygotowanie projektu stosownej klauzuli umownej.

Jakiś czas temu otrzymałem taką oto propozycję:

Projekt klauzuli umownej dotyczącej zmiany wynagrodzenia

Zaniepokojonym wyjaśniam, że nazwisko Studentki publikuję za jej wiedzą i zgodą. Czyniąc to chcę pokazać, że są wśród nas młodzi ludzie, którzy potrafią i którym się naprawdę chce.

Pomysł oparcia się na wiedzy biegłego rewidenta jest dobry. Zamawiający zapewne nie byłby w stanie samodzielnie ustalić, jaki wpływ ma zmiana płacy minimalnej na wysokość wynagrodzenia wykonawcy.

Od siebie dodałbym jedynie, że warto w tej klauzuli rozstrzygnąć dwie dodatkowe kwestie: kto wybiera biegłego i kto za niego płaci.

Myślę, że warto z tej propozycji skorzystać.

 

PKW a PZP

Maciej Lubiszewski17 listopada 2014Komentarze (0)

Z doniesień medialnych wynika, że Państwowa Komisja Wyborcza (a w zasadzie Krajowe Biuro Wyborcze) winę za niedociągnięcia w pracy systemów informatycznych obsługujących wybory zrzuca na naszą ukochaną ustawę.

O poziomie merytorycznego przygotowania urzędników KBW niech świadczy fakt, że wystąpili oni do ABW i UZP o wyłączenie reżimu PZP wobec informatyzacji wyborów.

Ciekaw jestem, jaką podstawę prawną podali w swoim piśmie (w państwie prawa wypadałoby podeprzeć się jakimś przepisem). Widocznie coś znaleźli, ponieważ ABW się zgodziła (sic!). Jednak ten wstrętny UZP nie chciał się ugiąć…

Nie znam szczegółów, ale to co wiem z prasowych doniesień pozwala na postawienie następujących wniosków:

a. jak się wszczyna postępowanie na informatyzację wyborów 4 miesiące przed wyborami, to nic dziwnego, że produkt nie jest gotowy na czas;

b. cena 49% (czyli nie klasyczne 100) nie gwarantuje wyboru rzetelnego i doświadczonego wykonawcy – od tego są warunki udziału w postępowaniu;

c. żeby coś kupić, trzeba się na tym czymś znać. A jeżeli się na tym czymś nie zna, to  korzysta się z możliwości, jakie daje dialog techniczny, bądź też z trybów, które pozwalają wypracować warunki zamówienia wspólnie z wykonawcami (negocjacje z ogłoszeniem, dialog konkurencyjny).

Szkoda, że jedynym powodem krytyki PZP jest chęć ukrycia własnej indolencji.

Uważam to za kolejny przejaw psucia prawa (obok bezmyślnych nowelizacji).

e-ach

Robert Jaroszewski13 listopada 2014Komentarze (0)

PZP zaczyna pękać w szwach i po ostatniej nowelizacji pojawiła nam się nowa dwuliterowa numeracja artykułów, jak art. 198ea, po którym jest już 198f, a to z braku 198eb. Teraz czekam co nastąpi po art. 131w…

e-ach!

Grupa kapitałowa

Robert Jaroszewski03 listopada 2014Komentarze (1)

Jak się okazuje, temat wciąż budzi zainteresowanie, choć gorąca atmosfera dyskusji sprzed roku, mocno już przygasła.

Podsumujmy kamienie milowe regulacji, postawione na podbudowie orzeczniczej.

  1. Obowiązek złożenie oświadczeń dotyczących grupy wynika wprost z ustawy, niezależnie woli zamawiającego.
  2. Sama przynależności do grupy nie wyklucza podmiotu z postępowania. Wykluczenie może nastąpić po zbadaniu, że istniejące powiązania prowadzą do zachwiania uczciwej konkurencji.
  3. Lista podmiotów tworzących grupę jest ograniczona do podmiotów ubiegających się o to samo zamówienie.
  4. Lista podmiotów należących do grupy i oświadczenie o tym, że wykonawca nie należy do grupy podlegają uzupełnianiu i wyjaśnianiu.

Pewne wątpliwości budziła sytuacja w której wykonawca nie złożył, ani listy ani oświadczenia o nienależeniu. Jak miałby się zamawiający zachować, skoro art. 24b ust. 3 przewidujący skutek w postaci wykluczenia, mówi o niezłożeniu wyjaśnień oraz listy, o oświadczeniu o nienależeniu nie wspominając.

Trzeba było trochę poczekać na odwołanie do KIO i wyrok w sprawie zapadł (KIO 1028, 1029/14). Izba uznała, że wykluczeniu z postępowania o udzielenie zamówienia podlega wykonawca, który mimo wezwania do uzupełnienia na podstawie art. 26 ust. 3 PZP nie złożył informacji, że nie należy do grupy kapitałowej albo listy podmiotów wchodzących w skład grupy kapitałowej.

Na pozór teza bardzo lotna, ale po przeczytaniu stanu faktycznego sprawy, można mieć pewne wątpliwości co do jej powszechności. W sprawie, którą zajmowała się KIO stan rzeczy był inny, niż uwidoczniony w oświadczeniu złożonym w ofercie, gdyż członkowie konsorcjum wchodzili w skład grupy kapitałowej.

Co jednak w sytuacji, gdy wykonawca nie należy do grupy i oświadczenia nie składa, nawet po wezwaniu, albo informacje uzyskane od wykonawcy są spóźnione? Pisaliśmy już o tym. Mając na uwadze pogląd wyrażony przez KIO w tymże samym wyroku, że złożenie powołanych informacji albo listy nie jest warunkiem udziału w postępowaniu, o którym mowa w art. 22 ust. 1 PZP, odpowiedź na pytanie o wskazanie podstawy prawnej decyzji zamawiającego, nie jest wcale prosta. A wystarczyło do ostatniej nowelizacji dopisać w art. 24b ust. 3 kilka wyrazów tak, jak uczyniono to w art. 46 ust. 4a PZP.

Skrócenie terminu składania ofert – cd.

Maciej Lubiszewski31 października 2014Komentarze (0)

Jakiś czas temu jeden z wpisów zakończyłem zwrotem „cdn„. Do sprawy konsekwencji skrócenia terminu składania ofert miałem wrócić następnego dnia. Codzienne obowiązki sprawiły, że zapomniałem o obietnicy danej Czytelnikom .

Przepraszam.

Dziś pamięć mi wróciła, zatem wracam do tematu.

Stanęło na pytaniu, czy skrócenie terminu składania ofert skutkuje skróceniem terminu na zadawanie pytań.

Naturalnie jest to skrót myślowy. Dla porządku wyjaśniam, że chodzi o termin, w którym zamawiający musi odpowiedzieć na zadane pytanie.

Uważam, że mamy to do czynienia z podręcznikowym przykładem luki w prawie.

Ustawodawca ustalił, co się dzieje z terminem na zadawanie pytań w przypadku przedłużenia terminu składania ofert (zgodnie z art. 38.1b nic się z nim nie dzieje), natomiast pominął interesujący nas przypadek skrócenia terminu.

Nadmienię, że ustawodawca wykazał tu konsekwencję, gdyż wątek skrócenia terminu w ogóle nie pojawia się w ustawie.

Jak sobie radzić z luką w prawie?

Z pomocą bieży analogia w odmianie analogii z ustawy.

Przepisem, który reguluje bardzo podobny stan faktyczny jest przywołany art 38.1b PZP. Skoro przepis ten wprowadza niezmienność pierwotnego terminu na zadawanie pytań przy przedłużeniu terminu, to nic nie stoi na przeszkodzie, by tę niezmienność rozciągnąć również na skrócenie terminu.

Zwróć też uwagę, że w obydwu regułach: tej z art 38.1b i tej wywiedzionej poprzez analogię działa ten sam mechanizm równoważenia interesów zamawiającego i wykonawców.

Przedłużenie terminu składania ofert działa na korzyść wykonawców, niezmienność terminu na zadawanie pytań służy zamawiającemu.

Skrócenie terminu składania ofert służy zamawiającemu, niezmienność terminu na zadawanie pytań działać tu będzie na korzyść wykonawców.

W jednym i drugim przypadku wilk syty i owca cała 🙂