O zakupach samochodów (po raz kolejny)

Maciej Lubiszewski04 listopada 2013Komentarze (0)

Wczoraj był dzień wyjątkowy. Moje dziecko pozwoliło mi obejrzeć fragment programu informacyjnego. Byłem w takim szoku, że nawet nie wiem, co to było i na jakiej stacji. Inna sprawa, że szczęście nie trwało zbyt długo…

Akurat trafiłem na materiał o zakupie samochodów przez Ministerstwo Finansów, w szczególności luksusowej „gabloty” dla urzędu skarbowego w Lublinie. Okazuje się, że donosiły o tym również inne media.

Znowu wyszło, że niektóre samochody zostały opisane jako „pięciodrzwiowy sedan„, co w praktyce oznacza Skodę Superb. Nie chcę się powtarzać – odsyłam do tego wpisu.

Poza tym dziennikarze uznali, że w takim postępowaniu prawodawca wprowadził dodatkowe (naturalnie obok ceny) kryteria oceny ofert. Jak zapewne wiesz, chodzi o kryteria proekologiczne wprowadzone Rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 10.05.2011 r. (Dz.U., Nr 96, poz. 559). Odnoszą się do zużycia energii, emisji dwutlenku węgla i tlenków azotu, cząstek spalin oraz węglowodorów. Ergo, cena 100% była niezgodna z prawem.

Oczywiście daleki jestem od bronienia fiskusa. W czasach zaciskania pasa zakup samochodu za ćwierć miliona to gruba przesada. Szkoda jednak, że dziennikarze kolejny raz nie stanęli na wysokości zadania. Uważam bowiem, że jak się formułuje zarzuty naruszenia rozporządzenia, trzeba je przeczytać od deski do deski.

Otóż § 2 tego rozporządzenia wyłącza obowiązek wprowadzania dodatkowych kryteriów oceny ofert, jeżeli SIWZ zawiera wymogi odnośnie zużycia energii, emisji dwutlenku węgla, tlenków azotu etc. Jeżeli więc Ministerstwo narzuciło wykonawcom parametry proekologiczne w specyfikacji, miało pełne prawo do posłużenia się jedynym kryterium (czyli standard polski: cena 100%).

Przy okazji zwróć uwagę, że rozporządzenie odnosi się do „zamówień publicznych na zakup pojazdów samochodowych” (§ 1 rozporządzenia). Pomijam już urzędniczą nowomowę („kierujący pojazdem marki Fiat”, zamiast po prostu „kierowca Fiata”) – to pewnie wynika z siatki pojęć wykorzystywanej już w polskim prawie.

Zastanawia mnie, jak rozumieć słowo „zakup”. W Prawie zamówień publicznych to pojęcie nie występuje – tam mamy „dostawę„. Widzę dwie możliwości: a. prawodawca miał na myśli „dostawę”, ale użył określenia bardziej potocznego; b. prawodawca celowo użył pojęcia „zakup”.

Tak czy inaczej wychodzi na to, że rozporządzenie obowiązuje przy nabywaniu pojazdów na podstawie umowy sprzedaży – tylko tam można mówić o „zakupie”, ale już nie przy np. leasingu. W grę pewnie wejdą umowy nienazwane, na podstawie których dochodzi do „zakupu” samochodu.

Zamieszanie związane z użyciem tego feralnego słowa jest (lub może być) tak duże, że myślę, że doszło do niego z powodu zwykłej, dość częstej w polskiej legislacji niechlujności.

Poglądy dra Lubiszewskiego

Robert Jaroszewski31 października 2013Komentarze (0)

Jeżeli chcesz się dowiedzieć, co dr Maciej Lubiszewski opowiedział zebranym w czasie toruńskiej konferencji, zapraszamy:

Byłem. Miód i mleko piłem.

Maciej Lubiszewski29 października 20132 komentarze

Jak już anonsował Robert, wziąłem udział w II Ogólnopolskiej Konferencji „Państwo a gospodarka. Instrumenty prawne realizacji zamówień publicznych”. Zaprosili mnie studenci z toruńskiej ELSY, za co im niezmiernie dziękuję.

Z zaproszenia skorzystałem m.in. dlatego, że Organizatorzy przewidzieli moje wystąpienie w tym samym panelu, w którym występował Prezes Sadowy. Uznałem, że to dobra okazja, by spróbować zarazić Pana Prezesa moją ideą rozszerzenia katalogu podstaw do wniesienia odwołania.

Idea moja wybrzmiała. Pech chciał, że Prezes w tym czasie stał w korku pod Toruniem, ale dr Henryk Nowicki okazał zainteresowanie koncepcją i zapowiedział przyjrzenie się jej. Zobaczymy.

Ostatecznie Prezes Sadowy dotarł, na dowód czego załączam poniższe zdjęcie podebrane z fanpage’a Konferencji:

1395397_664656680235524_676430868_n

Komu po drodze do Torunia, zapraszamy na wystąpienie dra Lubiszewskiego, na temat: „O potrzebie wzmocnienia pozycji wykonawcy w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Kilka uwag z perspektywy systemu środków ochrony prawnej”.

Miejsce UMK.

Data 25.10.2013 r.

Godzina około 10:20.

Szczegóły znajdziesz tu: http://www.panstwoagospodarka.umk.pl

Znajomy z pracy

Robert Jaroszewski09 października 2013Komentarze (0)

Znajomy z pracy, człowiek doświadczony przez liczne kontrole przeróżnych instytucji, a zatem ostrożny, zadał mi pytanie.

Dotyczyło podwykonawcy.

Otóż wykonawca, który sam spełnia warunki udziału w postępowaniu w wykazie osób, które będą uczestniczyć w wykonywaniu zamówienia, wskazał podmiot, który ma wykonywać część zamówienia.

Czy taki podmiot – podwykonawcę, należy weryfikować dokumentami w celu wykazania braku podstaw do wykluczenia, czy nie, przecież sam wykonawca stawiane mu warunki spełnia?

Pytanie dotyka bardzo istotnej prawnie kwestii, to jest podwykonawstwa i jego relacji ze sztucznym tworem, jakim jest poleganie na zasobach innych podmiotów. Na gruncie PZP mamy bowiem żyjące ukrytym, ale bogatym życiem dwa pojęcia: „polegania za zasobach innych podmiotów” i podwykonawstwa.

Każdy spoza PZP, widząc tę dystynkcję robi duże oczy z (uzasadnionego) wrażenia, nie mniej wyjaśnić trzeba.

Podwykonawstwo nie równa się poleganiu.

Podwykonawca wpisał się tu literalnie w przepis art. 36 ust. 5 PZP, no więc tenże wykonawca, pilnie zastosował się do 36 ust. 4 ustawy. Nie trzeba go jednak weryfikować, bo weryfikacja następuje wtedy, gdyby wykonawca sam warunków udziału w postępowaniu nie spełnia.

I tu z odsieczą przychodzi nam rozporządzenie w sprawie dokumentów, zgodnie z którym, jeżeli wykonawca, wykazując spełnianie warunków, o których mowa w art. 22 ust. 1 ustawy, polega na zasobach innych podmiotów na zasadach określonych w art. 26 ust. 2b ustawy, a podmioty te będą brały udział w realizacji części zamówienia, zamawiający może żądać od wykonawcy przedstawienia w odniesieniu do tych podmiotów dokumentów wymienionych w ust. 1-3 rozporządzenia.

A tu nie polega, choć podmiot będzie brał udział w realizacji części zamówienia.

A teraz wskażę wzór na zależność podwykonawców i polegających we wszechświecie:

podwykonawstwo ≠ poleganiu na zasobach innych podmiotów