Wielka Sobota przypomina nieco niedzielę – choćby tym, że masy ludzi odwiedzają kościoły.

Ale ja nie o tym…

Kolejna zmiana, o której chcę napisać ma polegać na wprowadzeniu do art 14 ustępu 2 w brzmieniu: „Jeżeli ostatni dzień terminu przypada na sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy.”

Mówiąc po ludzku, sobota ma być traktowana tak samo jak niedziela.

Być może pamiętasz, że jakiś czas temu Urząd Zamówień Publicznych próbował przekonywać, że ta reguła obowiązuje na gruncie aktualnie obowiązującego prawa.

Nie przekonał.

Tu konieczna jest regulacja ustawowa, a nie pisemko Prezesa.

Mam nadzieję, że ten przepis zostanie uchwalony. Zbyt często diabelnie krótki, pięciodniowy termin kończył się w sobotę 🙂

Radosnych Świąt Wielkiej Nocy!

Plany zamówień wchodzą do ustawy

Maciej Lubiszewski25 marca 20168 komentarzy

Dziś krótko o projektowanym art 13a, który poświęcony został planom zamówień.

Do tej pory ustawa napomykała o planach zamówień niejako półgębkiem, przy okazji wstępnych ogłoszeń informacyjnych.

Projektodawca chce zobowiązać większość zamawiających (ci z art 3 ust 1 pkt 1 i 2 PZP) do sporządzania planów zamówień i publikowania ich na stronie internetowej.

Przepis określa minimalną treść planu – ma on zawierać w szczególności informacje dotyczące:

  • przedmiotu zamówienia
  • rodzaju zamówienia
  • przewidywanego trybu postępowania
  • orientacyjnej wartości zamówienia
  • przewidywanego terminu wszczęcia postępowania

Dla wielu zamawiających to nie będzie rewolucja. Takie plany i tak były opracowywane.

Projekt pociąga za sobą trzy skutki:

  1. wprowadza do PZP planowanie zamówień;
  2. wprowadza jawność planów;
  3. zrywa z „tajnością” wartości zamówienia.

Ta zmiana mi się podoba, chociaż rodzi się w mojej głowie pytanie (taką już mam naturę), na ile plan zamówień jest dla zamawiającego wiążący.

Faks podwójnie dopuszczalny

Maciej Lubiszewski24 marca 20162 komentarze

Wczorajszy (23.03) Dziennik Gazeta Prawna doniósł o walce o zachowanie faksu w zamówieniach publicznych.

Dziennikarka, która napisała ten tekst coś pomieszała, ponieważ z jej artykułu płynie wniosek, iż Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji sprzeciwia się eliminacji faksu z postępowań.

Tymczasem z treści pisma (i załącznika) PIIT wynika coś zupełnie przeciwnego.

Izba stoi na stanowisku, że definicja środków komunikacji elektronicznej nie powinna obejmować faksu, natomiast przepis przejściowy noweli powinien dopuszczać tę formę jedynie do 17.04.2018 r.

Pani Redaktor nie uwzględniła również, że pismo Izby zostało napisane 7 marca i odnosiło się do wersji nr 19 projektu ustawy. Od 13 marca obowiązuje zaś wersja nr 29. Szkoda, że dziennikarka nie ustaliła, czy postulaty Izby zostały uwzględnione.

A stało się tu coś niebywałego! Coś, co „się do prasy nadaje„!

Definicja środków komunikacji elektronicznej nie została zmieniona – wciąż obejmuje ona faks. Natomiast do art 14 ustawy nowelizującej (w wersji nr 19 to był art. 12) wprowadzono faks, zgodnie z postulatem PIIT.

I mamy klasyczny, polski bajzel 🙂

Jeżeli projekt wejdzie w życie, definicja środków komunikacji elektronicznej będzie musiała być nowelizowana, aby od 18.04.2018 r.  być zgodną z definicją z dyrektywy.

Do tego czasu faks będzie dopuszczalny na podstawie przepisu przejściowego (art 14 pkt 1 ustawy nowelizującej) ale także na podstawie definicji ustawowej (art 2 pkt 2c PZP).

Będzie więc dopuszczalny podwójnie 🙂

Forma oferty w projekcie nowelizacji

Maciej Lubiszewski24 marca 20167 komentarzy

Projekt nowelizacji przewiduje wprowadzenie (w Dziale I ustawy) Rozdziału 2a „Komunikacja zamawiającego z wykonawcami„.

Jakoś mi ta „komunikacja” nie pasuje do składania ofert. Czym innym jest wymiana informacji pomiędzy zamawiającym a wykonawcami (to pewnie będzie „komunikacja”), czym innym zaś – złożenie oferty.

Ale może zbyt wiele wymagam o języka prawnego współczesnych aktów prawnych.

Ad rem.

Hasło elektronizacji zamówień było odmieniane w kontekście implementacji dyrektyw przez wszystkie przypadki.

Jednym z przejawów tej elektronizacji ma być uchylenie art 82 ust 2 (pisemna forma oferty) i wprowadzenie art 10a ust 5 przewidującym, że ofertę „sporządza się, pod rygorem nieważności, w postaci elektronicznej„. Dalej jest mowa o bezpiecznym podpisie.

Dodatkowo projektodawca przewidział obowiązek użycia środków komunikacji elektronicznej przy składaniu ofert (vide art 10a ust 1).

Z kolei w art 10c wymieniono okoliczności, w których zamawiający może odstąpić od wymogu użycia środków komunikacji elektronicznej przy składaniu ofert.

W takiej sytuacji „składanie tej części oferty odbywa się za pośrednictwem operatora pocztowego (…), osobiście lub za pośrednictwem posłańca.” (art 10c ust 2)

Podsumowując, projekt przewiduje elektroniczną formę oferty (bez wyjątków) i elektroniczny sposób składania ofert (z wyjątkami z art 10c).

Mam pytanie: w jakiej formie będzie sporządzało się ofertę w sytuacji odstąpienia od użycia środków komunikacji elektronicznej?

Na pewno nie na piśmie, ponieważ taka forma nie będzie przewidziana w ustawie. Wychodzi więc na to, że elektroniczną ofertę „wypali się” na nośniku, włoży do koperty i wyśle do zamawiającego.

Tylko czy aby na pewno o to chodziło twórcom tych przepisów?

A na koniec, na uspokojenie dodam, że zgodnie z art. 16 pkt 4 projektowanej noweli do 18.04.2018 r. „oferty (…) sporządza się pisemnie albo – za zgodą zamawiającego w postaci elektronicznej, podpisane bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu„.

Czyli przez najbliższe dwa lata możemy spać spokojnie 🙂

Wersja nr 29

Maciej Lubiszewski23 marca 20166 komentarzy

Co przysiądę do projektu nowelizacji, to okazuje się, że wersja, którą sobie zawczasu wydrukowałem jest już nieaktualna.

Dziś zacząłem czytać odsłonę nr 25 (z 7 marca), ale na szczęście dość szybko zorientowałem się, że wersja przyjęta kilka dni temu przez rząd nosi już numer 29 (z 13 marca).

Wygląda na to, że ten tekst się się utrzyma przez jakiś czas (do czasu prac parlamentarnych), więc można spokojnie zabrać się za lekturę.

Przy okazji postaram się wrzucać na bloga swoje mniej lub bardziej składne refleksje. Planuję, że będą to krótkie wpisy poświęcone jednemu zagadnieniu.

Zaczynam od jutra, ok?